Wiecznie niewinny kandydat i jego kolejna, “przypadkowa” pomyłka

Donald Trump słynie ze swojego obycia w świecie mediów społecznościowych, z wdawania się w wojny na Twitterze i tweetów pisanych w środku nocy. A jednak ten mistrz autopromocji (bez ironii sam by się tak opisał) raz po raz w czasie kampanii wyborczej najpierw zaskakuje nas obrzydliwym wpisem, by po chwili udawać, że to tylko pomyłka, a on sam nie wiedział, co robi. I nie inaczej było tym razem.

Tak było, gdy początkowo nie chciał się odciąć od poparcia Ku Klux Klanu i Davida Duke’a najpierw tłumacząc się, że nie wie kim ów jest, a dopiero po jakimś czasie (gdy informacje o poparciu kandydatury Trumpa przez Klan obiegły Stany) odcinając się w tweecie i tłumacząc, że to przez złe nagłośnienie tego nie zrobił wcześniej. A przecież w styczniu zdarzyło mu się udostępnić na Twitterze zdjęcie z konta sympatyka neonazizmu, wypełnionego antysemickimi treściami, cytatami z Józefa Goebbelsa, czy zdjęciem założyciela partii nazistowskiej w Ameryce (@WhiteGenocideTM). A niecały miesiąc później zrobił to ponownie, tym razem udostępniając tweet, w którym ów użytkownik komplementował wiece Trumpa.



Wczoraj ponownie wykorzystał co najmniej dyskusyjną grafikę użytkownika, którego profil już zdążył zniknąć (@FishBoneHead1), który określał się mianem komika, a wypełniony był memami, żartami i komentarzami o charakterze antysemickim, antymuzułmańskim czy skierowanym przeciwko czarnym i imigrantom. I po raz kolejny wywołał falę krytyki i oskarżeń o antysemityzm i rozbudzanie nastroi antysemickich w społeczeństwie amerykańskim.

Trump opublikował grafikę, na której „gratuluje” się Hilary Clinton bycia najbardziej skorumpowanym kandydatem na prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych. Na grafice Clinton znajduje się na tle banknotów studolarowych, a ten „tytuł” zapisany jest na Gwieździe Dawida. Przesłanie jest tutaj jasne – symbolika odwołuje się do jednego z antysemickich mitów o kontrolujących świat, niezwykle bogatych Żydach, przekupujących (korumpujących) polityków, kupujących media i manipulujących społeczeństwem. Tych samych antysemickich mitów, w które wierzył udostępniany przez Trumpa @WhiteGenocideTM pisząc na swojej stronie: „witajcie w Żydomeryce” (Welcome to Jewmerica).

I grafikę opierającą się na tym micie opublikował kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Powtórzmy to: kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych posługuje się antysemicką symboliką i przekazuje ją milionom swoich zwolenników. W roku 2016.

Oczywiście, także w tym przypadku tweet został po ostrej reakcji mediów skasowany i zastąpiła go grafika, na której zamiast gwiazdy znajduje się koło, ale ziarno zostało zasiane. Donald Trump po raz kolejny (jak wcześniej w przypadku Dawida Duke’a czy udostępniania wpisów sympatyka neonazizmu i wielu innych) zaprzeczył, że zrobił cokolwiek złego. W końcu „nie widział” Gwiazdy Dawida, a gwiazdę szeryfa! Bo przecież pozycja szeryfa automatycznie kojarzy się z korupcją i dolarami. I to wrogo do niego nastawione media celowo jego słowa wypaczają i manipulują informacjami (te same media, które zapewniły mu czas antenowy wart setki milionów dolarów, najwięcej ze wszystkich kandydatów na prezydenta za darmo). Nie przeprosił, podobnie zresztą jak za poprzednie wpisy i wypowiedzi. Bo przecież nie miał za co.

Nie wiemy, czy udostępnienie tej grafiki było celowym zagraniem. Nie możemy poznać motywacji Donalda Trumpa i pracowników zarządzających jego kampanią. Możemy jednak zauważyć trend, któremu nie da się zaprzeczyć. Trend odwoływania się do uprzedzeń, nienawiści i resentymentu w społeczeństwie. Trend charakteryzowania przeciwników, a nawet całych grup społecznych używając etnicznych, religijnych i rasowych epitetów i na tej podstawie oceniania ich kompetencji, zdolności czy wartości (jak np. w przypadku urodzonego w Indianie sędziego, którego Trump opisał jako: „jest Meksykaninem” i tak uzasadnił jego niekompetencję w zajmowaniu się sprawą Trump University).

Nie wiemy, czy ten jeden tweet był zagraniem celowym. Ale wiemy, że przez ostatnie miesiące Donald Trump krok po kroku doprowadza do normalizacji coraz obrzydliwszych form rasizmu i ksenofobii. A jednocześnie media zdają się coraz mniej być tym faktem zaskoczone i coraz mniej na kolejne, niedopuszczalne sytuacje reagować.
Trwa ładowanie komentarzy...